Tak naprawdę nie chciałam umierać!

Temat: NGC5985 NGC5982 NGC5981
" />Na pogodę nie ma rady i nie pomogą nawet najstarsi górale. Chyba należałoby się zrzeszyć i pomyśleć o wspólnym przedsięwzięciu. Czyli wybudować małe zdalnie sterowane obserwatorium, gdzieś powyżej linii chmur. Stawiam na Śnieżkę

ps. ja fotografuje dokładnie z wysokości 303 m.n.p.m, ale niestety mam kilka górek (po około 500 m każda), które to mnie zasłaniają i skutecznie zatrzymują mgłę (bez wiaterku nie mam szans)
Źródło: astromaniak.pl/viewtopic.php?t=6876



Temat: Śnieżka zimowo
Kilka kadrów z pobytu w Karkonoszach. Pogoda nie rozpieszczała jednak coś tam sie udało utrwalić co przy stanie w jakim jest obserwatorium uważam za sukces

Więcej kadrów tutaj: http://www.piotrpotepa.art.pl/karkonosze/
Źródło: forum.tgf.art.pl/viewtopic.php?t=1219


Temat: Karkonosze
Śnieżka: Nieczynne obserwatorium, zamknięte szlaki na szczyt



Huragan zachwiał dyskiem na szczycie. Pogoda wciąż uniemożliwia ocenę zniszczeń. Symbol Karkonoszy - charakterystyczne dyski obserwatorium meteorologicznego na szczycie Śnieżki - są zagrożone. Obserwatorium będzie nieczynne do odwołania. Zamknięte są też szlaki turystyczne prowadzące na szczyt góry.

Instytut Meteorologi i Gospodarki Wodnej, właściciel obiektu, zarządził w czwartek wieczorem ewakuację siedmiu pracowników. Powodem było niebezpieczne zachowanie się konstrukcji drugiej kondygnacji budynku, tzw. górnego talerza, z którego są prowadzone obserwacje meteorologiczne.
Najpierw w środę meteorolodzy pracujący na Śnieżce odczuli niewielki wstrząs. Dzień później usłyszeli głośny trzask, a potem zauważyli pęknięcia na ścianach i dachu. Wykrzywiła się podłoga, pojawiły się też problemy z zamykaniem drzwi wyjściowych na taras obserwacyjny.

Początkowo sądzono, że powodem zachwiania się talerza są ruchy tektoniczne. Według Roberta Korzeniowskiego, kierownika Centrum Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, na Śnieżce nie doszło jednak do tąpnięcia.
- Uszkodzenia powstałe w budynku to raczej efekt trudnych warunków atmosferycznych: dużej warstwy śniegu, mocnego oblodzenia i bardzo silnego wiatru - mówi Robert Korzeniowski.
By ocenić rozmiary zniszczeń, wczoraj przed południem na Śnieżkę próbowała wejść komisja złożona z inspektora nadzoru budowlanego oraz pracowników IMGW. Na szczyt próbowaliśmy dotrzeć także my. Niestety, fatalna pogoda i wiatr dochodzący do 120 km/h zmusiły i nas, i komisję do odwrotu.
- Będziemy próbowali wejść na szczyt, gdy poprawi się pogoda. Możliwe, że w sobotę lub niedzielę - stwierdził Jacek Gierczak z wrocławskiego oddziału IMGW.

Karkonoski Park Narodowy zdecydował się zamknąć czerwony szlak prowadzący na górę.
- To działanie profilaktyczne. Do momentu oględzin budynku obserwatorium nie wiemy, jakie zagrożenie stwarzają talerze. Jeśli niebezpieczeństwa nie będzie, szlak zostanie otwarty - tłumaczy Włodzimierz Zieliński, szef straży parkowej w KPN.

O możliwym zagrożeniu poinformowano też dyrekcję czeskiego parku narodowego. Czesi nie zdecydowali się zamknąć szlaku na Śnieżkę. Będą jednak informowali turystów o zagrożeniu, które może stwarzać budynek obserwatorium.
Teraz meteorolodzy prowadzą obserwacje z czeskiego schroniska na Śnieżce. Dane pomiarowe zapisuje komputer.

To najważniejszy na Dolnym Śląsku punkt obserwacji pogody. Dzięki położeniu zbierane tu dane nie są zakłócone przez powierzchnię gruntu. Śnieżka pozwala z wyprzedzeniem obserwować zjawiska atmosferyczne, które później zachodzą na nizinach.

Talerze drżały przy wietrze
Wicedyrektor wrocławskiego oddziału IMGW Alina Słomska zapewnia, że ze Śnieżki nie znikną talerze obserwatorium. Budynek ma zostać naprawiony. Historia obserwacji meteorologicznych na Śnieżce sięga początków XIX w. Budowa trzech połączonych dysków trwała od 1969 do 1974 r. Zastąpiły one stary budynek obserwatorium z 1880 roku. Meteorolodzy od początku musieli przyzwyczaić się do drżenia talerzy. Zdarza się to przy silnym wietrze. Jego prędkość na szczycie przekracza nieraz 200 km/h, a wiatry wiejące z prędkością 100-150 km/h to nic nadzwyczajnego. Zdarzało się, że wiatr wdmuchiwał do środka śnieg przez najmniejsze szczeliny w ścianach. Projekt budynku nie uwzględniał bardzo trudnych warunków na szczycie. Błędem było np. pokrycie talerzy aluminiową blachą. Ten materiał w niskich temperaturach jest bardzo kruchy. Sople lodu spadające z górnego dysku przebijały blachę dachu dolnego. Naprawiono je miedzianą blachą i papą.

Rafał Święcki - POLSKA Gazeta Wrocławska
http://legnica.naszemiasto.pl/wydarzenia/973730.html
Źródło: forum.investmap.pl/viewtopic.php?t=582


Temat: Karkonosze
Katastrofa budowlana obserwatorium na Śnieżce



Złamał się górny dysk obserwatorium meteorologicznego. Jego połowa zsunęła się w dół, opierając się na śniegu. Szlak turystyczny na Śnieżkę jest zamknięty do odwołania.

Część dysku górnego odłamała się prawdopodobnie w poniedziałek po południu. Pierwsi na miejscu katastrofy byli przedstawiciele Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej i rzeczoznawcy z Politechniki Wrocławskiej. Około godz.14 w poniedziałek weszli na szczyt góry sprawdzić, co dzieje się z uszkodzonym w zeszłym tygodniu obserwatorium. Mieli ocenić, czy praca w środkowej części budynku jest bezpieczna.

Górny i dolny dysk został zamknięty w ubiegły czwartek, kiedy prawdopodobnie z powodu bardzo trudnych warunków atmosferycznych popękały ściany i podłogi obserwatorium.

Ewakuowano wtedy siedem osób: pracowników obserwatorium i restauracji. Władze Karkonoskiego Parku Narodowego do czasu wyjaśnienia przyczyn i potencjalnych następstw tego zdarzenia zdecydowały się zamknąć do szlak turystyczny prowadzący na Śnieżkę z polskiej strony. - Z całą pewnością nie doszło na Śnieżce do tąpnięcia - zapewniał w piątek kierownik Centrum Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego Robert Korzeniowski. - Obserwatorium sejsmologiczne w Książu nie zarejestrowało tego dnia żadnych wstrząsów. Ściany i podłogi obserwatorium popękały prawdopodobnie z powodu silnego wiatru - 140 km na godzinę i mrozu.

W piątek inspektorzy budowlani z IMGW nie dotarli na szczyt z powodu fatalnej pogody. W sobotę inspektor nadzoru budowlanego stwierdził, że naruszona została stalowa konstrukcja budynku. Planowano jednak, że pracownicy stacji wrócą do pracy w środkowej części budynku jeszcze w poniedziałek. Tego dnia goprowcy mieli też usunąć znaki zakazujące wspinaczki na szczyt.

W poniedziałek po kilkugodzinnym marszu na górę ekipę specjalistów z IMGW i PWr zaskoczył jednak niespodziewany widok. Spostrzegli, że złamał się najwyższy talerz obserwatorium. Jego część leżała na śniegu.

- O sytuacji poinformowano nadzór budowlany - donosi rzecznik IMGW Łukasz Legutko. IMGW wystąpiło o zamknięcia dojścia na szczyt Śnieżki.

Dalsze losy słynnego obserwatorium w kształcie latających talerzy nie są na razie znane. Zadecydują o nich specjaliści z Politechniki Wrocławskiej, którzy w najbliższym czasie ocenią skalę zniszczeń. W tej chwili nikt nie przebywa na Śnieżce. Obserwacje IMGW zostały wstrzymane do odwołania.

Warunki atmosferyczne nadal są bardzo trudne. Wieje silny wiatr, a w całych Karkonoszach obowiązuje II stopień zagrożenia lawinowego.

Obecny budynek obserwatorium im. Tadeusza Hołdysa na Śnieżce ma ponad trzydzieści lat. Stalowo-aluminiowa konstrukcja w kształcie latających talerzy projektu wrocławskiego architekta prof. Witolda Lipińskiego powstawała w latach1969-1974. To jedyne poza stacją na Kasprowym Wierchu wysokogórskie obserwatorium IMGW w Polsce.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6388570,Katastrofa_budowlana_obserwatorium_na_Sniezce.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4778157
Źródło: forum.investmap.pl/viewtopic.php?t=582


Temat: TRASA: Schronisko Kamieńczyk - Przełęcz Okraj
Opis szlaku został opracowany dla warunków wiosenno – jesiennych. Szlak czerwony na odcinku Schronisko Kamieńczyk – Schronisko pod Śnieżką jest fragmentem Głównego Szlaku Sudeckiego (GSS rozpoczyna się w Świeradowie a kończy w Paczkowie i ma długość ok. 350 km).

Dzień I -. Schronisko Kamieńczyk – Schronisko na Szrenicy

Opis szlaku zaczynam od Schroniska Kamieńczyk, ponieważ na wcześniejszym odcinku szlak prowadzi przez Szklarską Porębę i pomimo, że w samym miasteczku jest kilka ciekawych obiektów do obejrzenia, opis walorów turystycznych miasta nie jest moim celem.
Schronisko Kamieńczyk znajduje się nieopodal Wodospadu Kamieńczyka (27 metrów wysokości, wąwóz o długości ok. 100m). Przy okazji wspomnę, że innym znanym wodospadem, który powinno się zobaczyć przy okazji zwiedzania Szklarskiej, jest Wodospad Szklarki (13 m wysokości, wąwóz ok. 300 m). Mijamy Schronisko Kamieńczyk i kilka kroków dalej wchodzimy na teren Karkonoskiego Parku Narodowego. Szlak czerwony prowadzi po brukowanej drodze transportowej do dwóch schronisk PTTK: Schroniska na Hali Szrenickiej i Schr. na Szrenicy. Wynika z tego pewna niedogodność związana z szybko lub bardzo szybko zjeżdżającymi z góry pojazdami różnej wielkości, które notorycznie straszą turystów. Początkowo idziemy przez las wzdłuż Potoku Kamieńczyk, ale szybko znika nam on z oczu. Szlak prowadzi przez Dolinę Kamieńczyka, w której koniecznie trzeba zwrócić uwagę na zniszczone przez kwaśne deszcze lasy. Szlak w tym miejscu jest stromy i bardzo męczący. Wkrótce dochodzimy do Hali Szrenickiej, z której można podziwiać widok między innymi na Góry Izerskie. Hala Szrenicka jest głównym ośrodkiem sportów zimowych w tej okolicy (3 wyciągi narciarskie i trasy zjazdowe). Do Schroniska na Szrenicy (1362 mnpm) dojdziemy po ok. 15 minutach. Przy bardzo dobrej pogodzie widać oddaloną o około 22 km Śnieżkę (1602 mnpm). Tu proponuję przenocować. Wieczorem siedząc sobie na specjalnej „werandzie” można podziwiać zachód słońca nad czeskimi Karkonoszami, a może i sarny żyjące w okolicy, lubiące się paść w okolicy schroniska. Należy przy tym pamiętać, że na Szrenicy niemal przez cały rok wieje wiatr (historyczne dane meteorologiczne przygotowane przez pracowników placówki naukowej Uniwersytetu Wrocławskiego można przejrzeć w holu schroniska).

Dzień II Schronisko na Szrenicy – Schronisko Samotnia

Wychodząc ze schroniska proponuje użyć oznaczonego skrótu, w ten sposób ominiemy skałki Trzy Świnki, ale i zaoszczędzimy kilka minut. Szlak na Śnieżne Kotły prowadzi drogą transportową do telewizyjnej stacji przekaźnikowej na Kotłach (budynek z wysoką na 7(?) pięter wieżą). Po drodze mijamy Twarożnik (przejście graniczne dla osób, które chciałyby zobaczyć źródła Łaby). Śnieżne Kotły to polodowcowe kotły wcięte w zbocza Łabskiego Szczytu (1471 mnpm) i Wielkiego Szyszaka (1509mnpm). Wielki Kocioł – wysokość ścian 180 m, głębokość 250m, Mały Kocioł – wysokość 80 m, głębokość 300 m. Na dnie kotłów znajdują się Śnieżne Stawki. Idąc w kierunku Przełęczy Karkonoskiej będziemy się natykali na charakterystyczne naturalne poukładane kamienne formacje (Czeskie Kamienie, Śląskie Kamienie). W okolicy Śląskich Kamieni proponuje przerwę i popijając herbatę podziwiać całą przełęcz. Miejsce to jest ostoją cywilizacji . Od strony czeskiej znajduje się cały kompleks zabudowań np. wielkie schronisko, parking dla samochodów i autobusów itp. Zwłaszcza latem człowiek czuje się jak w centrum Szklarskiej Poręby (samochody, rowery i tłumy ludzi). Polskie Schronisko „Odrodzenie” też nie jest najmilszym miejscem do odpoczynku (zimą wrzątek 2 zł !!). Dlatego proponuję ten odcinek szlaku pokonać szybko i bez zbędnych przystanków. Niestety dalej szlak jest mocno oblegany przez turystów z Czech i Niemiec, którzy idą na Śnieżkę i stamtąd zjeżdżają kolejką krzesełkową na dół. Szlak mija Tępy Szczyt, Kocioł Smogorni, Słoneczniki (następne kamienne formacje) i prowadzi krawędzią Kotła Wielkiego Stawu i dalej do Kotła Małego Stawu. Z tego miejsca roztacza się wyjątkowy widok na Karpacz oraz widać już Samotnię i Schronisko „Strzecha Akademicka”. Na Równinie pod Śnieżka wchodzimy na szlak niebieski i ok. 30 min później meldujemy się w Samotni (położona nad Małym Stawem, jednym z najpiękniejszych miejsc w Karkonoszach).

Dzień III – Samotnia – Przełęcz Okraj

Z Samotni należy wyruszyć wcześnie rano, aby uniknąć tłoku na szlaku. Będzie trzeba cofnąć się kawałek i na Równinie pod Śnieżką w okolicy Spalonej strażnicy skręcić w lewo. Mijamy schronisko Śląski Dom i po 45-60 min jesteśmy na szczycie Śnieżki – najwyższego szczytu Sudetów (1602 mnpm). Na szczyt proponuję wchodzić szlakiem czerwonym. Jest trudniejszy, ale bardziej atrakcyjny od niebieskiego (droga jubileuszowa) ze względu na widoki jakie można podziwiać z punktów widokowych. W dobrą pogodę widać czeską część gór, Szrenicę i całą drogę pokonaną dzień wcześniej. Na Śnieżce znajduje się kaplica św. Wawrzyńca (XVII wiek), obserwatorium meteo oraz schronisko, w którym obowiązuje zakaz spożywania własnej żywności (jest taka możliwość przy specjalnych stołach znajdujących się ... w okolicy toalety). Ze schroniska udajemy się w stronę Czarnej Kopy (1407 mnpm). Na tym odcinku nic nas nie chroni przed słońcem (podobnie jak na Równinie pod Śnieżką), a idąc wśród kosodrzewiny jest naprawdę gorąco i trzeba się do tego przygotować. Dalej przez Średnią Kopę (czeskie schronisko Jelonka) i Sowią Przełęcz docieramy do Przełęczy Okraj (schronisko). Z tego miejsca nie ma problemu, aby wrócić do cywilizacji (Karpacz, Kowary).

W związku z dużą ilością turystów odwiedzających ten region proponuję, aby opisaną trasę pokonywać w miesiącach: marzec, kwiecień, październik i początek listopada. Jeżeli pogoda nie popsuje naszych planów można wtedy liczyć jedynie na pojedynczych turystów oraz na możliwość spokojnego obcowania z naturą Karkonoszy.
Źródło: mp3.e-gory.pl/forum/viewtopic.php?t=293